Usuwanie Cellulitu

Pozbądź się cellulitu na zawsze!

Plastry na cellulit

Plastry antycellulitowe wciąż należą do dość chętnie kupowanych produktów. Postanowiłam przyjrzeć się im bliżej. Przyglądanie się zakończyłam wysnuciem następującego wniosku: jeśli nie możesz uporać się z cellulitem plastry mogą być pomocne. Pamiętaj jednak o tym, że nie załatwią one kompleksowo sprawy diety, ćwiczeń i masaży. Plastry należy potraktować jak typowe wspomaganie. Żaden z nich nie zadziała lepiej niż kosmetyki antycellulitowe choć…. – to prawda z jednym zastrzeżeniem – reakcje na nie mogą być bardzo indywidualne i niewykluczone, że jeśli kosmetyki ci nie pomagają plastry mogą zdziałać nieco więcej. Podobnie jest z tabletkami i wszystkimi innymi sposobami na cellulit.
Koniec uwag i zastrzeżeń, przejdźmy do zestawienia plastrów dostępnych na rynku.

Eveline Slim Extreme 3D Professional

W opakowaniu jest 6 plastrów. Koszt zakupu jednego opakowania ok. 25 PLN.
Składowi plastrów Eveline nie można nic zarzucić. Są nasączone kofeiną , wyciągiem z zielonej herbaty i bluszczu, zawierają algi laminaria i Ginkgo Biloba. Każdy ze składników nawet samodzielnie (bądź w dowolnych konfiguracjach z innymi) z cellulitem radzi sobie całkiem nieźle. Kofeina przyspiesza mikrokrążenie, a co za tym idzie ułatwia pozbycie się złogów tłuszczu. Wyciąg z bluszczu działa podobnie, a poza tym wygładza skórę uelastyczniając ją jednocześnie, zielona herbata zapewni skórze detoks, przy jednoczesnym wzmocnieniu ochrony przed zapaleniami i infekcjami bakteryjnymi. Ginkgo Biloba jest stymulatorem mikrokrążenia, wzmacnia też skórę zapobiegając tworzeniu się rozstępów – co ważne zmniejsza też rozstępy już istniejące.
Plastry są skuteczne i wygodne w użyciu. Jak twierdzi producent w stopniu znacznym redukują cellulit aż u 58% stosujących je kobiet (ankieta), u 86% użytkowniczek doprowadziły do spalenia tkanki tłuszczowej a u 48% kobiet zminimalizowały rozstępy.

Plastry antycellulitowe Ti-Ji

Dostępne w TV-markecie. O ile plastry Eveline widziałam w sklepach, o tyle Ti-Ji są nieoglądalne :-) , niestety produkt jest też chwilowo niedostępny, ale opowiedzieć o nich warto, bowiem zawierają nieco inne składniki niż większość plastrów dostępnych na rynku.
Na początek cena: w promocji to jedyne 39 PLN (cena regularna 99 PLN) za opakowanie zawierające 30 plastrów. Jeśli o mnie chodzi podejrzanie tanio, ale nic to, przejdźmy dalej.
Jak wspomniałam plastry te zawierają nieco inne składniki niż podobne produkty dostępne na rynku. De facto głównym i jedynym mi znanym składnikiem (wymienionym przez sprzedawcę w ulotkach informacyjnych) jest morszczyn pęcherzykowaty, który dzięki dużej zawartości jodu poprawia mikrokrążenie, ułatwia oczyszczanie organizmu z toksyn i ich wypłukiwanie. Poza tym nic więcej nie wiem. Producent zapewnia, że plastry są w stu procentach naturalne i skuteczne. Niestety trudno to zweryfikować, nie udostępniono nawet własnych badań i ocen skuteczności przez użytkowniczki tak jak zrobił to producent plastrów Eveline.

Plastry Good-bye Cellulite Nivea Body

Za opakowanie zawierające 6 szt. plastrów należy zapłacić ok. 45 PLN.
Plastry marki Nivea nasączono L-karnityną, co ma swoje uzasadnienie, ponieważ L-karnityna poprawia metabolizm, przyspiesza spalanie tłuszczu i usprawnia regenerację tkanek. Efektywnie działa tylko w czasie ruchu, wtedy organizm reaguje na nią najlepiej i de facto jedynie wtedy stosowanie L-karnityny ma sens. Naklejając plastry na dzień, w czasie gdy się ruszamy możemy więc liczyć na to, że cellulit będzie stopniowo redukowany. Jak zaznacza producent już po trzech zastosowaniach widać poprawę skóry a po czterech tygodniach stosowania plastrów cellulit ulega znacznej redukcji. Nivea zaleca by łącznie z plastrami stosować żel antycellulitowy z tej samej serii. To zalecenie też ma sens. Skóra musi oddychać, trudno byśmy cały czas paradowały z plastrami, a gdy plastrów nie naklejamy warto zastosować przynajmniej żel antycellulitowy i to niekoniecznie Nivea.

Beauty Formulas

Za dwie sztuki tych plastrów zapłacimy 12,90 PLN.
Niestety o tej marce plastrów informacje są dość skąpe. Jedyne co ustaliłam na pewno to fakt, iż ich głównym aktywnym składnikiem jest kofeina. Maksymalne efekty uzyskamy stosując te plastry przynajmniej dwa do trzech razy w tygodniu, a jedynym wnioskiem jaki mi się w związku z tym nasuwa jest stwierdzenie, że kuracja antycellulitowa z ich użyciem nie wydaje wcale taka tania jak sądziłam na początku.

Plastry Vita Cell

28 plastrów kosztuje 45 PLN.
Plastry te nasączone są wyciągami z morskich wodorostów, zielonej herbaty i cytrusów (to pewne novum w porównaniu z poprzednikami), zawierają też kofeinę. Już na pierwszy rzut oka widać, że ich działanie musi być dość skuteczne. Kofeina i zielona herbata usprawniają spalanie tłuszczu i przyspieszają detoksykację, podobnie wodorosty i cytrusy, które należą do bodaj najlepszych kosmetyków owocowych. Są dobre na wszystko.

Plastry Perfect Slim Patch

Trzeba za nie zapłacić ok. 65 PLN za 6 plastrów.
Na tej podstawie uznaję je za “mercedesa” w tej klasie produktów.
Zawierają kofeinę Cx i składnik “wspomagający drenowanie tkanki” (niestety nie wiem co jest tym składnikiem. L’Oreal reklamuje je jako jeden z najskuteczniejszych środków na oporny cellulit. Być może rzeczywiście są najlepsze, bo jak zapewnia producent już po pierwszym użyciu zauważalne są pierwsze efekty (na skórze), a po czterech tygodniach cellulit ulega widocznej redukcji. W miesiąc po kuracji jej efekty wciąż się utrzymują. Wskutek stosowania tych plastrów skóra wyraźnie ulega wzmocnieniu i ujędrnieniu.

Mam nadzieję, że powyższe informacje okażą się pomocne. Od siebie dodam tylko jeszcze, że ww. plastrów nie używałam (osobiście polecam przede wszystkim bański chińskie, masaże i zwykłe ale dobre jakościowo kosmetyki antycellulitowe lub domowe maseczki na cellulit) ponieważ nie lubię się oklejać. Jeśli już miałabym coś polecić poleciłabym plastry o znanym i jak najbardziej urozmaiconym składzie, wydaje się, że takie zadziałają najlepiej.